środa, 26 listopada 2014

Paczuszka z BornPretty Store :3 (uwaga, dużo zdjęć :))

Jest, w końcu jest! Moja wyczekiwana paczka od BornPrettyStore :)
a w niej płytka za udostępnienie i...
... i trzy rzeczy z mojej pierwszej współpracy! :)
W moje łapki dostały się:
-dwie cudne płyteczki :3 tradycyjnie zabezpieczone niebieską folią i podpisane z tyłu.



mój ulubiony moment...

i są ;) nieśmigane :)

Oprócz tego wybrałam sobie naklejki wodne - kokardki. Szczerze mówiąc byłam przekonana, że będą czarne ale brązowe też są słodkie :)

i ostatnia rzecz to karuzelka z różnokształtnymi i różnokolorowymi cyrkoniami :) Jest sporo większa od karuzelek, które już mam i otwierana w inny sposób :)
a w środku: 

zdjęcie niewyraźne, ale od lewej: czarne okrągłe cyrkonie, czarne trójkąciki, błękitne kwadraty, różowe migdałki, żółte łezki, niebieskie księżyce, srebrne prostokąty, zielone serduszka, fioletowe kwiatki i jasnoróżowe motylki :)


To jeszcze nie wszystko, dla Was też coś mam :)
Skierujcie swój wzrok troszkę w lewo, tam jest taki bannerek :)
Wystarczy zamówić swoje zakupy w bornprettystore, użyć kodu promocyjnego
DVTB10
i cieszyć się rabatem jaki dostajecie za bycie czytelnikami mojego bloga :)
Polecam sklep, mimo długiego czasu czekania. Jest mega tanio, a przesyłka jest zawsze darmowa, chociaż produkty lecą do nas z Azji :)







środa, 19 listopada 2014

Mój pierwszy tutorial - jodełka :)

Nigdy nie robiłam tutoriali, zobaczymy jak mi pójdzie :D
Proszę się wyżywać w komentarzach jakby co :)
Tutorial jest mega prosty, każdy może coś takiego zrobić ;)

Do wykonania takiej jodełki potrzebujemy:

  • białego lakieru jako bazę i potem do narysowania jodełki
  • wąskiego pędzelka
  • gąbeczki do gradientu
  • dwóch albo trzech kolorowych lakierów do gradientu (ja użyłam dwóch)
  • cyrkonii w wybranych kolorach ;)


ZACZYNAMY ;)
  1. Malujemy paznokcie białym lakierem. Nie jest to konieczne, ale kolory gradientu są wtedy lepiej podbite :)
  2. Nakładamy na gąbeczkę dwa lub trzy kolory tak aby ich granice się stykały, ale nie nachodziły na siebie i kilkakrotnie przykładamy do paznokcia. Myślę że nie muszę dokładnie opisywać, chyba każdy już kiedyś próbował gradientu ;) Po nałożeniu czyścimy skórki (można też to zrobić po wszystkim :))
  3. malujemy kreseczkę pionowo przez cały paznokcieć. Następnie po 3 "gałązki" naszej jodełki z każdej strony. Proponuję żeby środkowe gałązki znadowały się mniej więcej w miejscu przejścia kolorów :) (sorry, że niedomyte ale czasem zauważam to dopiero po zrobieniu zdjęcia, a z natury jestem leniwa i nie chce mi się powtarzać ujęć :D)
  4. Kiedy jodełka wyschnie na paznokcie nakładamy bezbarwny top coat i na jeszcze mokrym umieszczamy cyrkonie - w miejscach z których wyrastają gałązki :) 
  5. Całość pokrywamy top coatem dla przedłużenia trwałości. Prezentuje się tak:


Proste, prawda? :) Przepraszam że nie podomywałam skórek przed zrobieniem zdjęć i wygląda to troszkę lewo :p Mam nadzieję, że tutorial się przyda :)

czwartek, 13 listopada 2014

Dlaczego nienawidzę Rossmanna? ;)

Od miłości do nienawiści ponoć jeden krok ;) Dlaczego nienawidzę Rossmanna? Za te wszystkie PROMOCJE. Rzadko kiedy udaje mi się stamtąd wyjść z tymi rzeczami, które akurat miałam kupić. "Potrzebuję tylko szamponu, ale ta świeczka pachnie ciasteczkami i kosztuje tylko 4 złote!"

Tym razem na sławnej już promocji "1+1" było zupełnie identycznie. Weszłam tylko po tusz z lovely (a w sumie to po dwa :)) i wyszłam z:
  • tuszami które chciałam ;)
  • dwoma dodatkowymi kolorowymi tuszami ;)
  • paletką korektorów
  • niebieskim linerem 
  • dwoma topami 
  • odżywką
  • i preparatem do usuwania skórek.


Liner od razu mi się spodobał, jak pociapałam na ręce, po nałożeniu robi się jaśniejszy (dokładnie jak na zdjęciu). Postanowiłam użyć dzisiaj rano. Po dwóch godzinach popękał i zaczął si kruszyć i osypywać. Wyglądało to tragicznie. Może dlatego że nałożyłam za dużo, spróbuję mniej i zobaczymy ;)


Te tusze wzięłam bo miałam już kiedyś kolorowe, ale nie były tak żywe, a bardziej przygaszone ;)
Zielony przetestowany z powyższym linerem, po wyschnięciu trochę "sciemniał". Lekko wydłuża, daje taki delikatny efekt, dwie warstwy mnie satysfakcjonowały, widać tą zieloność ;)


P.S. mam przygotowany mały pazurkowy tutorial, ale nie wiem czy wstawiać :3 Doradztwo plis :D

środa, 5 listopada 2014

Ostatni leather nails ;)

No, może nie tak do końca ostatni, ale ostatni z mojej kolekcji - brudne bordo ;)





I tak jak planowałam, na końcu, po pokazaniu wszystkich, ocena całości.
  • dostępność w miarę, cena to około 7 złotych - nie za wiele :)
  • fakturę oceniłabym na drobniutki "niehaczący" piaseczek, raczej nie skórę 
  • trwałość przeciętna, testowałam je kilkakrotnie. Najsłabiej radzi sobie czarny, około 2 dni, bordowy troszkę dłużej, bo około 3, a czerwony zmyłam po czterech ;)
  • co do konsystencji lakieru nie mam żadnych zastrzeżeń, ale..
  • ...zakrętka jest szalenie nieporęczna i utrudnia nakładanie lakieru. Dodatkowo ma tendencję do "przekręcania" się i nie wygląda to dobrze na półce, jednym słowem mnie drażni.


To chyba wszystko co mam na ten temat do powiedzenia ;) Polubiłam się z nimi, nie powiem. Klasyczne kolory w fajnym strukturalnym wydaniu :) Będę jeszcze po nie sięgać ;)